Komu pomagamy?Jak powstał sekretariat?Jakie mamy zadania?Biuletyn formacyjny

 

Konferencja na czerwiec 2020
ZAMIESZKIWANIE BOGA W DUSZY (5)
OPRAC. WŁODZIMIERZ TOCHMAŃSKI OCD

Aby pełniej zrozumieć nasz temat, pogłębimy go o 2 teksty najstarszy św. Cezarego z Arles z V-VI w. i współczesny teologa karmelitańskiego o. Albino Marchettiego OCD.

Kazanie św. Cezarego z Arles, biskupa
Przez chrzest wszyscy staliśmy się świątyniami Boga

Umiłowani bracia, dzięki dobroci Chrystusa obchodzimy dziś z radością i weselem rocznicę poświęcenia tej świątyni. Prawdziwą jednak i żywą świątynią mamy być my sami. Niemniej jednak chrześcijanie słusznie obchodzą uroczystość macierzystego kościoła, bo wiedzą, że w nim dostąpili duchowego odrodzenia. O ile bowiem przez pierwsze narodzenie byliśmy "naczyniami zasługującymi na gniew Boga", o tyle dzięki drugiemu staliśmy się "naczyniami miłosierdzia". Pierwsze narodzenie sprowadziło na nas śmierć, drugie powołało na powrót do życia.
Najmilsi, przed chrztem wszyscy byliśmy mieszkaniem szatana, po chrzcie staliśmy się świątyniami Chrystusa. A jeśli uważniej zastanowimy się nad zbawieniem naszej duszy, zrozumiemy, że jesteśmy żywą i prawdziwą świątynią Boga. Bóg mieszka nie tylko "w świątyniach zbudowanych ręką ludzką", nie tylko w domu uczynionym z drzewa i kamieni, ale przede wszystkim w duszy, stworzonej na obraz Boga ręką samego Stwórcy. Tak właśnie mówił święty Paweł Apostoł: "Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście".
Chrystus przyszedł i wyrzucił szatana z naszych serc, aby przygotować w nas świątynię dla siebie. Ile tylko potrafimy, starajmy się z Jego pomocą tak postępować, aby z powodu złych czynów świątynia ta nie doznała szkody. Kto bowiem źle postępuje, wyrządza krzywdę Chrystusowi. A zatem jak już powiedziałem, zanim Chrystus nas odkupił, byliśmy mieszkaniem szatana; potem dostąpiliśmy łaski, aby stać się mieszkaniem Boga; Bóg bowiem zechciał uczynić w nas mieszkanie dla siebie.
Toteż, najmilsi, jeśli chcemy obchodzić w radości rocznicę poświęcenia świątyni, nie wolno nam złymi czynami rujnować w sobie żywych świątyń Bożych. Powiem tak, aby wszyscy mogli zrozumieć: Jakim chcemy oglądać kościół, ilekroć doń przychodzimy, tak też powinniśmy przygotować nasze dusze.
Chcesz, aby bazylika była piękna? Nie zaśmiecaj swej duszy brudem grzechów. Jeśli chcesz, aby bazylika lśniła blaskiem, pamiętaj, że i Bóg pragnie, aby twa dusza nie była mroczna. Niechaj - jak mówi Pan - tak świeci w was światło dobrych czynów, aby uwielbiony był Ten, który jest w niebie. Podobnie jak ty wchodzisz do tego oto kościoła, tak Bóg pragnie wejść do świątyni twej duszy, zgodnie ze słowami obietnicy: "Zamieszkam i będę chodził pośród nich".
LG tom IV, ss. 1332-1333.

Albino Marchetti OCD, Zarys teologii życia duchowego

Zamieszkiwanie Ducha Świętego w duszy
Duchowi Świętemu przypisujemy zamieszkiwanie Trójcy Świętej w duszy człowieka usprawiedliwionego. Jedną z najbardziej zachwycających prawd chrześcijańskich jest prawda dotycząca obecności trzech Osób Boskich w duszy, która żyje w stanie łaski. «Jeśli Mnie kto miłuje — stwierdza Pan Jezus — będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać» (J 14,23).
Św. Paweł, zachęcając wiernych w Koryncie do zachowywania jedności między sobą i do świętości życia, przypomina im: «Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście» (1 Kor 3,16). W drugim zaś liście, pisanym do tych samych wiernych w Koryncie, Apostoł zwraca się z zachętą, aby nie łączyli się z niewiernymi, lecz jednoczyli się z Chrystusem, «bo my jesteśmy świątynią Boga żywego —uzasadnia — według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem» (2 Kor 6,16).
Bóg jest obecny w każdej rzeczy przez swoją istotę jako przyczyna jej istnienia. Jest obecny przez swoją wszechmoc, albowiem wszystko jest poddane Jego władzy. Jest także obecny przez swoją wiedzę, ponieważ widzi i kontroluje każdy najdrobniejszy szczegół. W duszy jednak człowieka usprawiedliwionego Bóg jest obecny jeszcze w innych sposób, w sposób niezwykły i o wiele wyższy: Bóg jako źródło światła i pokoju udziela się intelektowi i woli człowieka. Dusza będąc w stanie łaski, nie tylko jest pod stwórczym działaniem Boga, ale dzięki wewnętrznemu Jego udzielaniu się i namaszczeniu doznaje i doświadcza Jego ojcowskiej i czułej miłości.
Papież Leon XIII przypisuje Duchowi Świętemu «tę więź miłości, jaka bardzo ściśle łączy duszę z Bogiem, ściślej niż przyjaciela z najlepszym i ukochanym przyjacielem, i pozwala jej w pełni Nim się rozkoszować. To cudowne złączenie, właściwie zwane zamieszkiwaniem (inhabitatio), od którego sytuacja błogosławionych w niebie, napełnionych szczęściem przez Boga, różni się tylko warunkami, czyli stanem, choć w sposób jak najbardziej realny, jest powodowane przez obecność całej Trójcy Świętej: przyjdziemy do niego i będziemy u niego przebywać (J 14,23), to jednak w sposób szczególny jest przypisywane Duchowi Świętemu. Chociaż nawet w człowieku niegodziwym można odkryć ślady wszechmocy i mądrości Bożej, to jednak tylko człowiek sprawiedliwy ma udział w tej miłości, która jest właściwa Duchowi Świętemu. Z tego to powodu Apostoł, nazywając sprawiedliwych świątynią Bożą, wyraźnie mówi, że nie tyle są oni świątynią Ojca lub Syna, lecz Ducha Świętego: „Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga?” Obiecany i posłany przez Jezusa Chrystusa Duch Święty nie jest darem chwilowym lecz trwałym. Liturgia zielonoświąteczna określa Go jako «słodkiego Gościa duszy» (Sekwencja). Jest On Gościem codziennym. Przecież Jezus obiecał: «Ja będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze — Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie» {J 14,16).
Ta wewnętrzna rzeczywistość warunkuje całe życie chrześcijanina i ściśle łączy się z przeznaczeniem człowieka do adoracji. Jeżeli więc Bóg jest zawsze i rzeczywiście obecny w nas, jeżeli nas porusza i pociesza za pośrednictwem Ducha Świętego, to pierwszym naszym obowiązkiem będzie otoczyć Go czcią i miłością, wsłuchiwać się w Jego głos, spełniać wszelkie Jego życzenia i wykonywać Jego plany i zamiary. Zamieszkiwanie Trójcy Świętej w duszy jest źródłem i zwornikiem całego życia wewnętrznego, jest zalążkiem życia kontemplacyjnego, zdolnym doprowadzić duszę na szczyty radosnej zażyłości z Bogiem. «Gdybym wówczas była znała tę prawdę — pisze św. Teresa od Jezusa — tak jak znam ją dzisiaj, że w tym maluczkim pałacu (zamku) mej duszy mieszka tak wielki Król, nie byłabym Go nigdy zostawiała samego, ale przynajmniej od czasu do czasu byłabym z Nim przebywała i bardziej bym się starała o to, aby ten pałac (zamek) nie był tak bardzo zabrudzony» (DD 28, 11).
Dlatego chrześcijanin świadomy faktu, że jest świątynią Ducha Świętego, mniejszą przywiązuje wagę do trosk i zmartwień ziemskich, aby tym więcej dotrzymywać towarzystwa Boskiemu Gościowi, i całe swoje życie zamienia w jeden akt uwielbienia Jego Majestatu. W tym świetle szczególnego znaczenia nabierają słowa Pana Jezusa: «Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu (twojej duszy)» (Mt 6,6).
Duch Święty jest nie tylko miłym Gościem duszy, lecz jest także jej Uświęcicielem, Przewodnikiem, Nauczycielem oraz Inicjatorem każdego dobrego czynu. Jego obecność jest obecnością dynamiczną, wnoszącą boskie tchnienie, które jest źródłem życia wewnętrznego. W nicejsko-konstantynopolitańskim symbolu, odmawianym w czasie Mszy św., wyznajemy wiarę «w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela». Pius XII przypomniawszy, że Duch Święty jest «cały obecny w Głowie i w poszczególnych członkach» mistycznego Ciała Chrystusa oraz że działa w nich na sposób boski, dodaje, że «On poprzez niebiańskie tchnienie jest przyczyną każdej życiodajnej akcji we wszystkich częściach mistycznego Ciała».
Sobór Watykański II niezwykle jasno i zwięźle wyraził odwieczną naukę Kościoła o zamieszkiwaniu i działaniu Ducha Świętego w poszczególnych duszach i w całym Kościele: «Kiedy dopełniło się dzieło, którego wykonanie Ojciec powierzył Synowi na ziemi, zesłany został w dzień Zielonych Świąt Duch Święty, aby Kościół ustawicznie uświęcał i aby w ten sposób wierzący mieli przez Chrystusa w jednym Duchu dostęp do Ojca. On to właśnie jest Duchem życia, czyli źródłem wody tryskającej na żywot wieczny; przez Niego Ojciec ożywia ludzi umarłych na skutek grzechu, zanim śmiertelne ich ciała wskrzesi w Chrystusie. Duch mieszka w Kościele, a także w sercach wiernych jak w świątyni; w nich przemawia i daje świadectwo przybrania za synów» (LG 4).
Św. Cyryl Jerozolimski dla wyrażenia dzieła Ducha Świętego w duszach posługuje się dwoma bardzo trafnymi porównaniami: «Tak bowiem jak ten, kto zanurza się w wodzie i przyjmuje chrzest, zostaje ze wszystkich stron oblany wodą tak też inni zostali ochrzczeni i napełnieni Duchem Świętym. Jednakże woda tylko z zewnątrz obmywa ciało, gdy tymczasem Duch wnika także do wnętrza duszy i wypełnia każdy jej zakamarek, i w ten sposób ją oczyszcza. Dlaczego więc masz się temu dziwić? Weź to fizyczne porównanie, wprawdzie bardzo małe i proste, ale które może być zrozumiane także przez ludzi niewykształconych. Jeżeli ogień, przenikając masę żelaza, przemienia ją całą w siebie, tak że metal, który przedtem był zimny i ciemny, teraz staje się gorący i jasny; jeżeli więc fizyczny ogień, wnikając w masę żelaza nie zważając na żadne przeszkody tak działa na żelazo, to dlaczego dziwisz się wtedy, gdy Duch Święty przenika do najtajniejszych zakątków duszy?... [Apostołowie] otrzymali ogień, który nie palił, ale dawał im zbawienie, który wyrywając ciernie grzechów, jasną i świetlistą czyni duszę».
Duch Święty bierze w posiadanie duszę w chwili chrztu św., oczyszczają i za pośrednictwem łaski uświęcającej wszczepia ją w porządek nadprzyrodzony. Po dokonaniu dzieła wewnętrznej odnowy i poświęcenia duszy na służbę Bogu w sakramencie bierzmowania nadal Duch Święty jej towarzyszy, zachęcając ją do czynienia dobra i umacniając jej wysiłki darami łask aktualnych. Nie musi w tym wypadku uciekać się zawsze do środków nadzwyczajnych. Będąc obecny w duszy, ustawicznie oddziałuje na nią przy pomocy delikatnych i przynaglających zachęt, natchnień, wewnętrznych oświeceń, które pozwalają nam zrozumieć wartość i duchową treść tych rzeczy, które nas otaczają, oraz wydarzeń, które składają się na naszą egzystencję. Oddziałuje przy pomocy łask aktualnych, które dane w odpowiedniej chwili, w jak najbardziej skuteczny sposób pomagają nam szczęśliwie doprowadzić naszą przygodę duchową do końca.
Papież Leon XIII wspomina o «dyskretnych napomnieniach i zachętach, które Duch Święty często kieruje do umysłu i duszy, bez których nie można ani rozpocząć dobrego życia, ani w nim dokonywać postępów, ani też osiągnąć zbawienia wiecznego. Ponieważ zaś tego rodzaju natchnienia i słowa Ducha Świętego pojawiają się w duszy niezwykle dyskretnie, dlatego Pismo św. porównuje je czasem do powiewu lekkiego wietrzyka, a Doktor Anielski porównuje je do bicia serca, od którego zależy cała ukryta, ożywcza moc».
Św. Paweł mówi, że Duch Święty daje poznać człowiekowi jego boskie dziecięctwo: «Sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi» (Rz 8,16). Pokój, pogoda i radość, jakie przepajają nasz kontakt z Bogiem, stwarzają w duszy bardzo głębokie i żywe przeświadczenie, że On jest naszym Ojcem, oraz stwarzają klimat miłosnego zaufania i wielkiej wierności. Duch Święty udoskonala nasze przybrane dziecięctwo i sprawia, że myślimy i postępujemy tak, jak przystało na dzieci Boże, posłuszne Jego głosowi i zawsze gotowe spełniać Jego wolę: «Albowiem wszyscy ci, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi» (Rz 8,14).
Jeszcze bardziej troskliwa i głęboka jest ta opieka Ducha Świętego w wypadku modlitwy: «Duch [Święty] przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami» (Rz 8,26). Człowiek nieskończenie mały, a co gorsza grzeszny, na myśl o zbliżeniu się do swego Stwórcy doznaje uczucia zagubienia. Najczęściej nawet nie wie, co ma powiedzieć, dlatego że nie zna woli Bożej ani nie zna sposobu, jak ma wyrazić swoje uczucia.
Duch Święty za pośrednictwem wewnętrznych świeceń i natchnień podsuwa właściwe chrześcijańskiej modlitwie myśli i uczucia. Można powiedzieć, iż On modli się w nas, ponieważ pobudza nas do modlitwy, stwarza odpowiednie usposobienie do rozmowy z Bogiem i wkłada nam w usta właściwe słowa, zdolne wyrazić nasze potrzeby. Pod Jego wpływem nasza modlitwa wyzwala się od wszelkiego rodzaju egoizmu i ludzkiego sposobu myślenia, a staje się zgodna z wolą Bożą, gdyż szuka Jego chwały: «Niech się święci imię Twoje. Niech przyjdzie królestwo Twoje; niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie» (Mt 6,9-10). Skuteczność modlitwy przede wszystkim zależy od obecności i pomocy Ducha Świętego, który modli się w nas i z nami. Św. Teresa od Jezusa twierdzi, że «Duch Święty działa tu jako Pośrednik między duszą a Bogiem. Rozbudza w niej bardzo gorące pragnienia i rozpala niebieskim ogniem, którego ona jest tak blisko» (PMB 5, 5).
Duch Święty działa w duszach w różny sposób, zależnie od osobistego powołania danego człowieka, od stopnia współpracy z Nim oraz od wewnętrznych dyspozycji. Z pewną satysfakcją św. Paweł wylicza łaski i charyzmaty, które występowały u pierwszych chrześcijan, i wyciąga z tego faktu następujący wniosek, a mianowicie, że wszystkie te dziwne objawy «sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce» (/ Kor 12,11). Św. Cyryl Jerozolimski zauważa, że tak jak woda spadająca z nieba sprawia, że rozkwitają róże, lilie, fiołki i hiacynty, tak samo i Duch Święty, który «chociaż jest jeden, jednorodny i niepodzielny, to jednak rozdziela łaski wszystkim tak, jak chce... Jednego uczy postu i praktyk życia ascetycznego, drugiego uczy pogardzać sprawami ciała, innego przygotowuje do męczeństwa, a w jeszcze innym dokonuje czegoś zupełnie innego, choć sam nigdy się nie zmienia»
Bezpośrednio nie można śledzić działania Ducha Świętego w tajemnicy poszczególnych dusz ani określać jego rozmiarów. On bowiem działa niezwykle szczodrze i pomaga chrześcijanom w zależności od ich potrzeb i dyspozycji. Zwykle z początku działa raczej w sposób ukryty: przygotowuje i wspiera inicjatywy samego człowieka oraz pomaga mu pokonywać przeszkody. Później zaś, za pośrednictwem darów, bardziej zdecydowanie daje odczuć swój wpływ, zależnie od uległości i wspaniałomyślności danej duszy, coraz bardziej zwiększając jej nadprzyrodzone zdolności. Nawet bez żadnego przygotowania może podnieść duszę na najwyższe stopnie doskonałości, jak zdaje się miało to miejsce w wypadku św. Pawła. Jednakże na normalnej drodze Jego działalność towarzyszy i wspiera ludzkie wysiłki, zapewniając im powodzenie. Duszom, które szczerze i z pełnym zaparciem angażują się do służby Bożej, w odpowiedniej chwili szeroko otwiera drogę do postępu duchowego dzięki aktywniejszemu działaniu swoich darów. Osoby, które z egoizmu lub też z zamiłowania do wygodnego życia stawiają opór Jego zachętom, nie mogą liczyć na tego rodzaju specjalne interwencje z Jego strony.
Problem więc, jak mamy odpowiadać Duchowi Świętemu, jest podstawowym problemem życia duchowego. On jest Miłością, swoje działanie w człowieku rozwija na drodze miłości i oczekuje od nas, abyśmy z Nim współpracowali w sposób wolny i z miłości, otwierając przed Nim nasze dusze i władze umysłowe, tak aby mógł swobodnie je posiąść. On szanuje ludzką wolność i dlatego raczej zaprasza lub zachęca do dobrego postępowania, ale zawiesza swoje działanie, gdy stwierdzi, że stawiamy Mu opór. Aby więc odczuć Jego natchnienia, z naszej strony potrzebne jest milczenie i skupienie, miłosna uwaga i czuwanie nad sercem. Dusza z reguły roztargniona i zwrócona ku sprawom zewnętrznym nie odczuwa wewnętrznych natchnień i trwoni olbrzymie bogactwo duchowe. Działanie Ducha Świętego ogarnia dusze oderwane, oczyszczone ze wszystkich przywiązań czy próżnego zadowolenia z siebie, oraz ze zbytniego zadufania we własne siły, dusze, które współpracują z Nim pokornie i ze wspaniałomyślnym oddaniem.
Całe życie duchowe, od samego początku aż po najwyższy szczyt doskonałości, rozwija się pod działaniem Ducha Świętego, bez którego nie może być mowy o dojściu do doskonałej miłości. Łaska działa w duszy, ponieważ Duch Święty stale ją wlewa. Gdy człowiek pozostaje pod wpływem Ducha Świętego, daje się pociągnąć do wielkiej zażyłości z Nim i pozwala Mu od wewnątrz kierować całym swoim życiem. Cdn.

Pytania do dzielenia się:
1. Co znaczy, że dusza jest świątynią (bazyliką) Boga ?
2. Jakie jest zwyczajne działanie Ducha Świętego w duszy ludzkiej?
3. Jak mamy odpowiadać Duchowi Świętemu i jak z Nim współpracować?


[skomentuj] [wróć do newsów]



Powered by PsNews

 
szkaplerz
Aby otrzymywać materiały formacyjne i informacje
o nowościach na naszej stronie
wpisz swój adres mailowy.

 

 

góra strony
  Dokument bez tytułu

 

 
 

Strona Rodziny Szkaplerznej Krakowskiej Prowincji Karmelitów Bosych