Tekst przemwienia Ojca w. Piusa XII do uczestnikw Kongresu Szkaplerznego w r. 1950 w Rzymie
Druk: "Gos Karmelu" 7-8 (1951) s. 162.
Pierwsze sowa naszego powitania kieruj si tego wieczoru do uczestnikw wielkiego midzynarodowego Kongresu karmelitaskiego.
Upywa wanie trzeci tydzie, jak zawitaa pierwsza jutrzenka siedemsetnej rocznicy upywajcej od 16 lipca 1251 roku, daty pamitnej nie tylko dla Karmelu i wszystkich jego czonkw. W rzeczywistoci ile dusz od tego dnia zawdzicza, nawet w pooeniu po ludzku beznadziejnym, swoje ostateczne nawrcenie i swoje zbawienie wieczne Szkaplerzowi, ktrym byy odziane! Ilu to dziki niemu doznao w niebezpieczestwach ciaa i duszy Macierzyskiego wspomoenia Maryi! Naboestwo szkaplerzne sprowadza na wiat potny strumie ask duchowych i doczesnych. Obchodcie jego zaprowadzenie z radoci i naboestwem, z wdzicznoci i ufnoci. Jest to chwalebne, z czego my si rwnie radujemy.
Szkaplerz jest to w istocie pewnego rodzaju "habit". Ten, kto go przyjmuje, przez jego obczyny wczony zostaje w mniej lub wicej intymny sposb do Zakonu Karmelitaskiego. Ten, kto go nosi, przyznaje si otwarcie, i przynaley do Najw. Maryi Panny, cakiem podobnie jak w rycerz z trzynastowiecza - epoki, w ktrej wzi pocztek Szkaplerz - ktry czujc na sobie wzrok swej "Pani" okazywa dzielno i poczucie bezpieczestwa.
Podobnie i was, drodzy synowie i drogie crki, napominamy najpierw, abycie postpowali zawsze w sposb godny Waszego powoania, ladami wielkich witych, jakich Karmel da Kocioowi. Pielgnujcie ycie wewntrzne, a zgodnie z duchem waszej reguy speniajcie gorliwie uczy umartwienia i pokuty: mdlcie si o rozszerzenie wiary o rozwj Kocioa, za gowy pastw, za zmarych, o nawrcenie grzesznikw. Bdcie dla wszystkich wiernych wzorem i pobudk.