| |
Księga Gości
kliknij tutaj, żeby dodać wpis
 |
 |
 |  |  |  | 17.04.2010 - 18:41 - refleksje... *"Ojczyznę ziemską ukochał tak, że dla jej sprawy wybrał śmierć, a teraz po raz drugi przyszło mu wybierać śmierć z miłości ojczyzny wiekuistej, z miłości tej, która stanowi pierwsze i najważniejsze przykazanie Ewangelii, która stanowi, jak się wyraża św. Paweł, zawiązkę doskonałości. Przyszło mu wybierać śmierć dla tej miłości Boga nade wszystko, Boga dla Niego samego. Ta miłość Boga nade wszystko, miłość Boga dla Niego samego sprawiła, że obrał mury Karmelu i nakazała mu za tymi murami wszystko opuścić a Jego jednego, Ojca Przedwiecznego i Odkupiciela naszego Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego szukać całą gorliwością jego głębokiej duszy.* " (JP II o św. Rafale Kalinowskim) ------------------------ Czytając list na www.szkaplerz.pl nasuwają mi się właśnie te słowa...o.Rafała K. I myślę, że ta cała sytuacja jest wielką próbą dla wszystkich Polaków..czy jesteśmy JEDNO...ja osobiście nigdy tego dnia (tak jak 5 lat temu) nie zapomnę, przede wszystkim szoku i niedowierzania, że to prawda...w tym feralnym locie był harcerz, potem minister przy Prezydencie, którego poznałam przed Światowymi Dniami Młodzieży w Częstochowie...a właściwie się dzięki Niemu tam znalazłam...ciągle mam przed oczyma JEGO sylwetkę (choć potem kontakty się urwały)...roześmianą twarz...zapamietam jako wspaniałego organizatora, ale też i oddanemu właśnie Ojczyźnie...i ludziom słabym, ubogim, harcerstwu...to co się stało...na długo pozostanie w pamięci... Ufam, żę w końcu naród polski się obudzi i nie stanie się tak jak 5 lat temu, że po 3 miesiącach atmosfera w różnych kregach...wróciła do poprzedniego stanu... A co do modlitwy...tak szczerze powiedziawszy trudno to teraz robić...może po jakimś czasie jak szok mnie... :(
M... e-mail
komentarze (0) |
|  |  |  |  |
 |
 |
 |  |  |  |  | 19.12.2009 - 10:15 - Małgorzata „On blisko jest, usłyszy cię bez głosu, nie potrzeba ci skrzydeł, aby latać i szukać Go; wystarczy udać się na samotność i patrzeć, i oglądać Go obecnego we własnym wnętrzu, i nie oddalając się od Gościa tak drogiego... cieszyć się Nim” (Teresa od Jezusa Droga doskonałości 28, 2). Niech powyższa treść słów karmelitańskich Wielkich Świętych towarzyszy nam na te Święta i cały następny Rok Pański 2010, niech nasze serca usłyszą Głos Dziecięcia w biegu zlaicyzowanego świata, w którym żyjemy, niech będą taką małą klauzurą, w której jest tylko Mały Nowonarodzony Jezus i my.
e-mail
komentarze (0) |
|  |  |  |  |
|
|